
 Text i zdjęcie żabnicy (frogfish): Agata El Halawany, PADI Instruktor
| Napoleony i żółwie na różnych miejscach nurkowych to niemal codzienność. Nawet zaraz przy bazie można zaobserwować dużo więcej życia. Na trawie przed bazą od czasu do czasu pasie się żółw, na skrzyni na piaszczystym terenie przy naszej restauracji zamieszkały żabnice (frogfish). Na rafie domowej Lighthouse regularnie spotykamy napoleony, które chętnie dołączają do grup nurków albo po prostu śpią sobie na piasku nic sobie nie robiąc z blasku fleszy i bliskiego towarzystwa ludzi. W ukwiałach można spotkać po kilkadziesiąt malutkich nemo, w wazach ośmiornice i mureny. W piasku niemal na plaży mieszka skaber (angl. Stargazer), język morski (Solea) i ćmy morskie. W okolicach Canyonu można spotkać rodzinę 5 napoleonów, dwa małe, jednego średniego i dwa olbrzymie. Żółw morski regularnie odwiedza Coral Garden, czasem nawet wpływa do laguny. W spokojne dni po piasku spacerują zawsze w parach ćmy morskie (Eurypegasus draconois) lub devilfish (Red Sea Walkmen), na siodełku spotyka się skorpeny i stonefishe. Na Islands poza Napoleonem przy odrobinie szczęścia można spotkać mantę, dużą grupę barakud a ostatnio widziano tam nawet delfiny. Na Moray Garden co prawda nie ma zbyt wielu muren, ale za to są piękne kalmary i ośmiornica, która na głębokości 1,5 m z wdziękiem pozuje do zdjęć. Blue Hole to znowu szansa na spotkanie z napoleonami, żółwiem i barakudami a także zielonym stonefishem i ogromną mureną. Gabr El Bint to niemal pewna wizyta olbrzymiej barakudy, która zawsze podpływa pod łódź w czasie lunchu. Następni mieszkańcy to płaszczki, mureny, żółw. ośmiornice i spore stado przypominających kształtem rekiny, ale całkowicie niegroźnych chanosów (angl. milkfish). | 


 |